Archiwa tagu: Azja

Mistrz pytań

Tiziano Terzani i jego książki

Przeczytałem książki Terzaniego od klasycznych reportaży, przez Powiedział mi wróżbita i Listy przeciwko wojnie aż do Nic nie zdarza się przypadkiem i Koniec jest moim początkiem. Trudno w to uwierzyć, ale o kolejności decydował przypadek, który ułożył lektury dokładnie w takim porządku chronologicznym, w jakim biegło, rozwijało się, a potem przygasało życie autora. Dwie pierwsze książki kupiłem dawno temu na wyprzedaży w Matrasie. Wyglądały dobrze. Grube, ciężkie tomy ze sztywnymi okładkami, a z tyłu było napisane, że to jest wybitny reporter. Poleżały na półce aż do ostatniej jesieni, kiedy poczułem, że muszę dowiedzieć się czegoś więcej o Azji, ale inaczej niż do tej pory. Wydawało mi się, że po Theroux, Thubronie i Paulinie Wilk mam w głowie trochę odrealniony i zmitologizowany obraz tamtej części świata. Terzani miał to zmienić. Reporter ze światowej czołówki, zawsze na miejscu ze swoim notesem i Leicą M3 na szyi, zawsze tam, gdzie akurat działy się wydarzenia, które od razu przechodziły do historii. Wojna w Wietnamie, wielkie przemiany w Chinach, rozpad ZSRR, tego mi było trzeba. Czytaj dalej

Okno na Indie

Paulina Wilk, Lalki w ogniu. Carta Blanca, 2012.

Wyobrażam sobie, że każda książka podróżnicza jest jak okno, przez które oglądam inny, odległy świat. Ale prawie zawsze jest tak, że na szybie tego okna pisarz domaluje coś od siebie. Patrzę więc na te dalekie, magiczne i tajemnicze miejsca, mając równocześnie przed oczami autorski do nich komentarz. Tu dodany jakiś kolor, tam mały niuans, jeszcze gdzie indziej filuterny bazgrołek albo literacki ornament, pod którym ktoś chce przemycić swój najmniejszy choćby komentarz do świata przedstawionego. W rezultacie okno zamienia się czasem w witraż, przez który ten świat prześwituje raz lepiej, a raz gorzej. Theroux, Thubron, Kaplan, Terzani. U każdego z nich powtarza się podobna historia. Silne osobowości, ludzie mający wiele do powiedzenia. Czasem namalowany przez nich witraż wydawał mi się nawet ciekawszy i bardziej intrygujący niż to, co było za nim. Zresztą, im lepszy warsztat pisarski tym lepiej historie z witraża zlewały się z historiami z tła tworząc w końcu całość, w której trudno już było je od siebie oddzielić. Doszedłem w końcu do wniosku, że taki jest właśnie charakter prozy podróżniczej. Że pisarz wyruszający w drogę chce w równym stopniu opowiedzieć o sobie, co o opisywanych miejscach. Dosyć jasno wyłożył to Theroux w którymś miejscu Starego Ekspresu Patagońskiego, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że mam rację… Czytaj dalej

Karawanseraj u Rocha

Colin Thubron, Cień Jedwabnego Szlaku, wyd. Czarne, 2013

Na początku próbowałem notować nazwy niezwykłych miejsc. Xi`an, Dagin, Louguantai, Labrang… Zrezygnowałem jeszcze przed przekroczeniem zachodniej granicy dzisiejszych Chin. Sprawa jest beznadziejna jeśli zważyć, że tutaj każdy napotkany po drodze kamień to może być pozostałość przynajmniej tysiącletniego miasta albo świątyni. Czytaj dalej

Azjatyckie pociągi trzydzieści lat później

O książce Paula Theroux Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu

Książka jest o tym, jak zmieniają się miejsca i ludzie, którzy po latach do nich wracają. Ale nie jest to jakaś melancholijna podróż wspominkowa czy łzawa pielgrzymka do czasów, kiedy byliśmy piękni i młodzi. Nie chodzi o mozolne odgruzowywanie wspomnień ale o ciekawość, co tam teraz słychać, jak zmieniło się życie i jacy są teraz ludzie. I jak poczuje się ktoś, kto znajdzie się znowu w tych miejscach. Ktoś być może ten sam, ale już nie taki sam. Czytaj dalej

Podróż jako czynność fizjologiczna

O książce Paula Theroux Wielki bazar kolejowy

Co to za gość, który najpierw z wielką pompą zapowiada objazd koleją wokół Azji, nakręca oczekiwania, a potem rozwodzi się prawie wyłącznie nad tym, czy jest mu w podróży wygodnie. Z pierwszej części książki można ułożyć listę żenująco przyziemnych problemów. Czy pociąg ma wagon pierwszej klasy? Czy Theroux będzie miał współpasażera w sypialnym (źle) czy nie (dobrze)? Czy jest wagon restauracyjny? A jeśli tak, to czy aby podają tam jedzenie, które autorowi posmakuje? Czytam to wszystko i zaczyna mnie powoli skręcać. No tak, rozkapryszony Amerykanin wyruszył w wielką podróż. Proszę Państwa, Pan Theroux jedzie pociągiem. Chce zjeść, wyspać się, przeczytać kilka książek, bynajmniej nie związanych z miejscami, przez które podróżuje. Czytaj dalej