Archiwa tagu: Sudety

41 godzin

Pętla w Sudetach. VIII Przejście Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im. Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza, 143 km/40h 49min/+4813m

Piątek

19:55

Spróbujmy ustalić, co ja tutaj właściwie robię i dlaczego. Przejście 145 kilometrów jednym ciągiem nie jest raczej ani mądre ani specjalnie zdrowe. W moim wieku powinienem szanować się trochę bardziej. Niestety, za dużo ludzi już wie, że się wybrałem na Przejście. Raczej trudno będzie się wywinąć. Jedyny ratunek w tym, że w ostatniej chwili organizatorzy pojmą, jakie to szaleństwo i odwołają imprezę. Ale nic z tego. Żegnam się z Magdą, która za chwilę pogrąży się w ciepłej pościeli w pewnej miłej agroturystyce w Michałowicach. Ona też nie do końca to czuje. Bo co to jest za wyjaśnienie: ja po prostu muszę iść, kochanie. Tak, to jest podejrzane. Czytaj dalej

Wielka Próba

Pętla w Sudetach. VI Przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej im. Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza, 140 km/47 h 43 min

Zaczęło się od podejmowania decyzji. Jechać czy nie jechać? Studia nad prognozami pogody, bo może jednak będzie lało, a wtedy wymówka gotowa. Różne zresztą tłumaczenia. Że nie warto, bo masa kasy wyjdzie na przejazd i godną kwaterę dla Madzi. Że Łuczko przeszedł w zeszłym roku i w ogóle nic specjalnego z tego powodu nie czuł. Co pomogło w decyzji na tak? Rozmowa z Magdą jakieś dwa dni przed. Chęć integracji z Konradem, bo mi głupio, że tyle razy na coś tam mogliśmy się umówić i nigdy nic z tego nie wychodziło. No i prognoza pogody, która nie pozostawiała złudzeń: będzie ładnie. Trochę przypominało mi to wiosennego, niedoszłego Harpagana i zastanawiałem się, co rypnie, co się takiego wydarzy tuż przed startem, że nie będę mógł ruszyć. Ale nie wydarzyło się nic. A potem już tylko Przejście.

Czytaj dalej